Wytchnienie

Hobbitowa Górka

Gołaczów 2023

WYTCHNIENIE - PAULA I DAWID

Dziś będzie kilka słów o WYTCHNIENIU. Ale żeby opowiedzieć tę historię, muszę cofnąć się o “parę” lat, kiedy byłam jeszcze nastolatką i poznałam Paulę.
Przyjaźń przyszła nagle wraz z rozpoczęciem gimnazjum i od tamtej pory przez kolejne trzy lata byłyśmy nierozłączne. Była między nami bardzo szczególna więź – wiele nas różniło, ale połączyła nas duża wrażliwość. Niestety czas liceum, klasy o różnych profilach, a później studia, różne miasta, chociaż kierunek ten sam, sprawiły, że straciłyśmy kontakt. Nie było dramatycznego rozstania, wszystko przyszło naturalnie i raczej bezboleśnie. I tak samo naturalnie nasze drogi ponownie się połączyły, kiedy obie zostałyśmy mamami i założyłyśmy rodziny.
Wystarczyło jedno spotkanie po latach, żeby jasne się dla nas stało, że nadal, pomimo, że bardzo się od siebie różnimy, to jest w nas ta sama wrażliwość, która połączyła nas lata temu, a w nas pojawiła się silna potrzeba reanimowania tej znajomości i ponownego zaistnienia w swoich życiach. I kiedy Paula opowiedziała mi, że razem z Dawidem, jej mężem, chcą zorganizować rodzinne warsztaty Wytchnieniowe, na których będzie można się wyciszyć, zrelaksować, rozciągnąć ciało podczas praktyk z jogi prowadzonych przez Paulę oraz odprężyć podczas praktyk z oddechu metodą Oxygen Advantage prowadzonych przez Dawida, od razu poczułam potrzebę towarzyszenia im podczas tego wyjazdu i uwiecznienia go w moich kadrach. I tak też się stało. Zapakowaliśmy całą rodzinę i ruszyliśmy do Hobbitowej Górki w Gołaczowie. I prawda jest taka, że totalnie nie spodziewałam się tak pięknych widoków, pięknych ludzi i rozmów, jakie miały miejsce podczas tego wyjazdu. 4 dni spędzone na praktykach, rozmowach, relaksacjach i jeszcze większej ilości rozmów, a wszystko okraszone niewymuszoną niespiesznością, spokojem i właśnie WYTCHNIENIEM, obudziły we mnie nowe pokłady wrażliwości.  I muszę nieskromnie przyznać, że jestem bardzo zadowolona ze zdjęć, które możecie zobaczyć poniżej, bo widać na nich ten spokój i ciepło bijące od Pauliny i Dawida,  którymi nas zarazili.
Zapraszam Was do Hobbitowej Górki, gdzie czas płynie powoli, w zgodzie z naturą, gdzie powietrze pachnie lasem i mgłą, a w uszach słychać jedynie dźwięki dzwoneczków Koshi.
Dziękuję, Paula, za otwartość, spokój i powrót.
0