Jakiś czas temu zrodziło się we mnie ogromne pragnienie zorganizowania własnego projektu fotograficznego, zrobienia czegoś dla siebie, z miłości do fotografii, nie dla zleceń, nie dla pieniędzy. Ale pragnienie a jego realizacja to dwie totalnie różne sprawy! Potrzebna była idea, zamysł, a w końcu ludzie, którzy nie tylko zgodziliby się wziąć udział w projekcie, ale szczerze by tego CHCIELI i zaangażowali się w niego z równie dużą ekscytacją, co ja! I tak pewnego dnia, pomysł przyszedł sam, a okazał się wręcz oczywisty! PRZYJEMNOŚĆ! Skoro projekt ma być odwzorowaniem przyjemności, czegoś, co chcę zrobić tylko dla siebie, nie dla zabicia czasu, nie dlatego, że jest opłacalny, a po to, żeby sprawić sobie przyjemność, to nic innego nie może być jego motywem przewodnim! I tak oto powstał projekt SAME PRZYJEMNOŚCI.
Do Przyjemności zaprosiłam 12 osób. W swoich reportażach opowiem 12 historii o przyjemności, a każda z nich zupełnie inna, ale w 100% prawdziwa. Zaproszonym ludziom wytłumaczyłam bardzo jasno, jakie jest założenie tego projektu – każde z nich wybierze czynność, która sprawia im największą przyjemność, coś, co robią, kiedy chcą pobyć sami ze sobą, zrelaksować się, odstresować, a może z premedytacją będą oddawać się słodkiej prokrastynacji? To nie muszą być spektakularne czynności, które dosłownie wyrywają z butów! Zależy mi jedynie, by była w nich PRAWDA i PRZYJEMNOŚĆ.
Historie będą pojawiały się stopniowo na przestrzeni całego roku 2023. Mam nadzieję, że będziecie na nie czekać równie niecierpliwie co ja! A na koniec zostawiam Wam jedno pytanie…